bronka-biedronka blog

Twój nowy blog

Za nami pierwsza poważna wizyta u dentysty. Bo wprawdzie wcześniej Bronka była na przeglądzie uzębienia i lakierowaniu, ale teraz mieliśmy do czynienia z ZABIEGAMI. Pierwsze borowanie, pierwsza plomba (różowa!), a przy okazji usunięcie ostatniej mlecznej jedynki.

Efekt? Bronka zachwycona. To chyba nie nasze dziecko :)

Ostatnio w szkole wyglądaliśmy tak:

Było pasowanie, tarcza została zainstalowana, czas na najważniejszy dowód bycia uczniem

Ha!

PS.
Znowu się bronkotata zaniedbał. Będzie kara

Po pasowaniu

1 komentarz

Jak by nie patrzeć, uczeń pełną gębą

Dokładniej – pełną piersią.

Chodzenie po Bronkę do szkoły jest tak fajne (w odróżnieniu od stania w korkach w drodze do przedszkola), że czasami wychodzi po nią nawet nasz inwentarz żywy.

Ku uciesze Bronki, oczywiście

Wizytówka

3 komentarzy

Żeby nie było wątpliwości, do której klasy chodzimy

Bronkotota znów haniebnie bloga zaniedbał. Czas się pokajać, wznowić go, a wręcz zintensyfikować. Bo działo się ostatnio wiele. Najważniejszą zmianą jest pójście Bronki do szkoły. Szkolna adaptacja trwała zaskakująco krótko, co więcej – szkoła została przez Bronkę przyjęta entuzjastycznie.

Co widać na załączonym obrazku, wykonanym pierwszego dnia szkoły.

 

Żeby jednak nie było, że nie zaliczyliśmy tzw. zestawu obowiązkowego

Bronka to ta różowo-zielona plamka na dole

Nie jest to bynajmniej reklama czipsów egipskich…

…tylko wspólne zdjęcie z wakacyjnym narzeczonym Kubą. Jak się okazało, rówieśnikiem i krajanem.

Egypt

1 komentarz

Co tam piramidy, wielbłądy czy rafy koralowe…

… gdy tyle kotów czekało na głaskanie.


  • RSS
  • RSS